Przypominam, że chodzi o lata 1960-1970, a w tamtych latach, aby zrobić ciekawe czarno-białe zdjęcia należało znaleźć ciekawe otoczenie, i wykonać perfekcyjną fotografię. Obecnie, operując kolorem, i sprzętem nienaturalnie wzmacniającym światło, i kolory, można strzelić ładną fotę nawet na tle przydomowego śmietnika.
Na przedstawianych zdjęciach ukryłem twarze modelek, zastępując je podobizną znanej aktorki. Pomimo tego zapewniam, że modelki były jeszcze ładniejsze. Nie wiem jednak, czy by miały chęć na taką publikację. Jeżeli więc przypomną sobie i wyrażą zgodę, to chętnie wrócę do tematu. Nie modelki są jednak tematem zdjęcia. A co nim jest? O tym w następnych postach.
Dodatek: 03-07-2013 godz. 10:30
-----------------------------------------
W związku z dwoma e-mailami w których powtórzył się wątek nienaturalnie podwiniętych stóp modelki "wbitej na pal" wyjaśniam:
Uznaliśmy wtedy, że fajne by było zdjęcie na tych falochronach. Ale od pomysłu do przemysłu droga daleka, a pal oślizgły od glonów. Podsadziłem więc dziewczynę, ona zrobiła piękną pozę i ... wylądowała w morzu. Nie było rady, rękoma nie wypadało się trzymać, więc objęła pal stopami.
No,no,no... trendy całkiem niezłe....
OdpowiedzUsuńPierwsze zdjęcie zdaje mi się być "do góry nogami" bo mocna podstawa /ciemny, masywny konar/ jest u góry :)))
Wykonywanie zdjęcia w latach 60/70 ub.w. to coś prawie jak nabożeństwo. Fotografowani wprawdzie już się nie żegnali krzyżem, ale "ustawiali się do zdjęcia".
UsuńTen konar jest faktycznie gruby, ale drzewo jeszcze grubsze, mam całość, jak się uda to zamieszczę.
Montaż niezły ,widzę główkę Lolobrygidy i Liz Taylor ,ostatniej nie kojarzę ,ach te młodzieńcze marzenia !
OdpowiedzUsuńGratuluję! Strzał w dziesiątkę, a nawet więcej, bo ta ostatnia to też Taylorka.
UsuńKlik dobry:)
OdpowiedzUsuńA ja, zanim doczytałam, że wstawiłeś twarze aktorek, pomyślałam "ale Anzai kit wciska". Ładne te zdjęcia.
Pozdrawiam serdecznie.
Dziewczyny "wyrwałem" na aparat (Prakisix z pryzmatem i tele) prosto z nadmorskiego deptaka. Było zimno, więc niektóre rozbierały się dopiero przed samym zdjęciem. To były naprawdę śliczne dziewczyny, bardzo podobne do obu aktorek, tylko młodsze i ŁADNIEJSZE! Niestety, wszystkie chciały wyjść za mąż, a ja wtedy miałem inne plany. Odczekam parę miesięcy - a nóż się zgłoszą - a potem może wstawię same śliczne główki.
OdpowiedzUsuńA te zdjęcia jak wkładasz do komputera?
OdpowiedzUsuńMoże łopatką:)))
Usuń:) :) :) A czy ja wyglądam na Tuska i Kaczyńskiego z piaskownicy?
UsuńZdjęcia wkładam "nogami do przodu".
UsuńOjśśśś! Poważnie pytam. Skanujesz, czy robisz zdjęcie ze zdjęcia? Czy ten aparat, to może już był cyfrowy?
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńO! Nie ma komentarza, a ja przyszłam odpowiadać na ten komentarz.
UsuńUsunęłaś swój kometarz, to ja usunąłem ten (odtwarzam go niżej), bo wyglądało tak bezsensu.
Usuń"...Wprawdzie już wtedy w latach 70' ub.w. było coś co robiło zdjęcia cyfrowe, ale miało kształt, wygląd i wielkość skrzynki na kartofle. Po prostu żona kazała mi wyrzucić "nie nasze zdjęcia" (tak ze 200-250 kg), więc płaczę i je porządkuję, najcenniejsze wklejam do albumów. Te co warte pamięci skanuję, niektóre z błędami fotografuję..."
Nic nie usunęłam. Nawet nie mam takiej możliwości, by beż śladu usunąć.
UsuńPo moim komie z godz. 19:20 pojawił się Twój, mniej więcej takiej treści:
Usuń"...pytam poważnie ... skanujesz, czy fotografujesz ... a może to już był aparat cyfrowy..."
Odpowiedziałem o 19:36, ale potem Twój został usunięty. Piszę o tym, bo zastanawiam się, czy ktoś się nie podszywa pod Ciebie. A ponieważ chciałbym jeszcze co nieco kontrowersyjnego opublikować, więc zastanawiam się czy nie zamknąć komentarzy, albo je maksymalnie ograniczyć. Nie chcę się potem włóczyć po sądach jak ktoś napisze, że się zgadza, a potem ktoś inny napisze, że to nie był on.
ja stare zdjęcia fotografuję zwykłym aparatem Camedia, nawet specjalnie nie oświetlam bo aparat ma szeroki obiektyw łapie dobrze światło. Zauważyłam że jak sfotografuję wychodzi prawdziwiej niż kiedy zeskanuję
UsuńTen aparat, który wymieniasz (muszę unikać szczegółowych nazw marek) to solidna firma Olympusa. Fakt, że lepiej digitalizować zdjęcia aparatem, bo nawet te najprostsze mają korekcję chociażby optyki. Szeroki obiektyw zaokrągla krawędzie, no i - jak zauważyłaś - pojawia się problem równomiernego i w miarę bezbarwnego oświetlenia.
UsuńSkaner natomiast zrzyna "wszystko jak leci", a że niektóre pracują nierównomiernie więc i efekt może być różny.
Tak, to ja pytałam, czy skanujesz, czy fotografujesz? Mnie skanowanie zupełnie nie udaje się. Zdjęcia paskudne wychodzą.
UsuńMatko kochana, tyle zdjęć narobiłeś? To zdumiewające, bo z tych czasów mało kto ma taki wielki zbiór fotografii. Niewiele osób miało aparaty fotograficzne.
Usunęłam komentarz - powiadasz! A może się zawieruszył? Może pojawił się, po czym wskoczył do spamu? Sprawdziłeś? Ale... nieważne. Nie rzecz w zawieruszonym komentarzu. Zawsze można powtórzyć. Rzecz w Twoim stwierdzeniu "Usunęłaś swój komentarz" - nawet nie pytająco, a twierdząco! :((( Twierdzisz = wiesz na pewno! Jestem nadwrażliwa na oznajmianie czegokolwiek niesprawdzonego... nieprawdziwego... o drugim człowieku, co jest tylko przypuszczeniem/wymysłem. To może ranić i się nazywa "oczernianie", nawet w tak drobnej sprawie i tak też zraniona się czuję, o! :(((
Myślę, że problem, i to poważny jest właśnie w tym zawieruszonym komentarzu. Ja po tym przypadku na serio sprawdzam możliwość wyłączenia komentowania. Nie wiem dlaczego Cię to tak dotknęło, bo: a/ Ja przecież stwierdziłem "oczywistą, oczywistość" - "coś, lub ktoś" usunął komentarz na który wcześniej odpowiedziałem (spróbuję go przywrócić to może też uwierzysz, że piszę prawdę), i b/ Masz prawo do usunięcia, bez podawania przyczyn, i c/ Nie wiem jak działa ten system, bo bloguję tu od 2 tygodni, widzę coś odpowiadam, a potem tego czegoś nie ma.
UsuńMyślę, że raczej ja mogłem się wkurzyć, tym bardziej, że już raz usunęłaś wszystko, czyli post z komentarzami, wtedy uznałem, że to jest dziwne, ale możliwe. Uważam, że temat jest zakończony. Spróbuję sprawdzić, czy ktoś trzeci może bezkarnie usuwać te komentarze, gdyby tak było to nie wiem, czy będę dalej to ciągnął, bo jak widzisz ocieram się prawie o prawa autorskie.
Nie wiem, może ktoś nas chce skłócić, albo robi sobie żarty. Poczekajmy, zobaczmy co z tego wyjdzie, będę szukał tak jak mi poradziłaś.
Może wystarczy zmienić hasło? Tylko zalogowany jako właściciel bloga może usunąć czyjś komentarz. Swój, owszem - może usunąć, ale wtedy pozostaje ślad "Ten komentarz został usunięty przez autora". Bez śladu tylko właściciel bloga może usuwać komentarze.
UsuńAaaaaaaaaa, i jeszcze zapomniałam powiedzieć, że nie ma obaw, że ktoś usunie swój komentarz, a potem się wyprze tego, co napisał, bo masz treść komentarza w @poczcie. Pomyślałam, że to ważna wiadomość dla Ciebie, skoro w grę wchodzą prawa autorskie.
Usuń@alElla
UsuńOdnalazł się zaginiony komentarz!!!
Okazuje się, że w okresie próbnym (min. miesiąc aktywności bloga, albo ilość wejść/komentarzy) pewne funkcje jeszcze nie działają. Nie działał m.in. "Spam". Teraz zadziałał i komentarz się odnalazł.
aaaaaaa - ciekawe co też nas natchnęło jednocześnie na te fotomontaże ;-)
OdpowiedzUsuńw jakim programie robiłeś ???
------------
Anzai - auto-cad to ja znam od przodu, od tyłu z góry na dół i dookoła a fotopaint do zdjęć to tylko zabawka, przyzwyczaiłam się do tego, co pierwsze to wieczne i chyba nie zmienię na nowszy model. To nawiasem mówiąc Corel Foto Paint 11
-----------
ale świetne zdjęcia z Krzeszowa.
No to nie tylko fotomontaże w tym samym czasie, ale i przyzwyczajenia, bo ja też lubię obrabiać grafikę Paintem (kiedyś to jeszcze się nazywał pędzelek, w Win3.11). Tutaj użyłem jeszcze Art Rage 2.5 i Xara 11, bo bez grafiki wektorowej się nie da.
UsuńA Krzeszów to cudo, ale to z tamtych lat. Jak widzisz, potem odnawiano to ta, że wszystko zniszczono.
Anzai Ty mi wytłumacz prosto jak krowie na rowie - czy Twój "Paint" to to samo co mój "Corel PHOTO-PAINT 11" sprawdziłam, tak dokładnie się nazywa - bo u mnie Krysia napisała że maluje w Paincie, Danuśka też maluje ale one malują w czymś zupełnie innym niż ja . Może my wszyscy skrótów używany na różne programy. W moim jak chcę nalożyć główkę to wycinan z jednego zdjęcia, wklejam na drugie a potem wymazuję, co przy główce. Dlaczego musiałeś do tych fotomontaży używać dodatkowych programów ?
UsuńKRZESZÓW TO CUDO I TERAZ kilkanaście lat pracowałam przy Krzeszowie i to, co tam widziałam za cuda to moje ... nie wszystko można zwiedzić. Wiesz - czasem czytając moje posty oglądasz zdjęciee z Krzeszowa i nawet nie wiesz, że to Krzeszów :-)
UsuńNie chodziło mi o fotomontaż tylko o zamalowanie czymś oryginalnych twarzy, dlatego specjalnie się do tego nie przykładałem, i wyszło tak niechlujnie. Cała operacja trwała kilkanaście minut.
UsuńPrzez ponad 20 lat pracy jako grafik/informatyk poznałem chyba ok. 70 programów do obróbki grafiki. Prywatnie pozostałem przy tych trzech, które już wymieniłem.
W firmie jednak używamy prawdziwego profesjonała (67.000 $), który daje takie same efekty jak mniej więcej "Da Vinci" używany w neurochirurgii - można mieć drżące ręce, robić błędy, ustawiać złą kolorystykę, a "On" to koryguje za nas, i pyta czy zatwierdzić.
Robiłem dokładnie to co Ty: wklejanie, wycinanie, wymazywanie. Zauważyłem jednak, że nie obracałaś tej główki wokół osi, nie nachylałaś, i nie zmieniałaś proporcji w perspektywie - a do tego dobra jest Xara, i ... no właśnie, nie wolno mi reklamować produktów znajdujących się na "topie".
Poza tym grafika wektorowa wygładza to co już zrobione grafiką rastrową.
Może spróbuje parę postów poświęcić temu tematowi.
Pisaliśmy chyba równolegle, dlatego nie widziałem Twojego koma z 22:08. Tak, Krzeszów to cudo, ale ja wolałem te stare stiuki, rzeźby w drewnie, i inkrustacje, których już nie ma.
UsuńKrzeszów w ogóle zbliżył nas do siebie, bo chyba ze dwa lata temu pisałem u Ciebie komentarz na ten temat.
OJ - WRÓĆ NA MÓJ WPIS I ZOBACZ - GŁÓWKI MAJĄ LUSTRZANE ODBICIA , TA PIERWSZA MA DODATKOWO ZMIENIONY KĄT NACHYLENIA caps ... często odwracam główki, tu pokazałam kilka zabawek,np w tańcu z Tomkiem mam twarz "do góry nogami" w tym moim programie to łatwe ale traci się czasem ostrość więc muszę na bardzo dobrej rozdzielczości a potem obniżam. Ja jestem absolutnym laikiem bo grafika komputerowa to zabawka, podziwiam prawdziwych grafików. poznałam swój program przy okazji kombinowania plakatu na charytatywny festyn. Mam w swoim biurze kupionego dawno temu Corela a Corel Photo Paint to jego część. Używałam go do zdjęć. Przy wykonywaniu kolorystyki elewacji, jak mam badania stratygraficzne kilku próbek a chcę zobaczyć inne fragmenty elewacji, nie badane, to wkładam zdję cie w photo painta i maksymalnie potrafię ze zdjęcia wycisnąć kolory, jak powalczę z kontrastem i nasyceniem to mam jak na dłoni mapę kolorów. Może kiedyś powalczę z prawdziwą grafiką komputerową ale to już pewnie na emeryturze teraz czasu mam jak na lekarstwo. W tej dziedzinie Ty jesteś specem, ka tylko amatorem :-)
UsuńW swojej pracy poznałem ok. 70 programów graficznych, każdy obsługuję na poziomie 10-15%, ale gdybym nawet poznał je w 100% to i tak byłbym tylko wyrobnikiem, takim samym jak malarz ścienny. Tak jak malarz obrazów potrzebuje czegoś więcej, a nie tylko talentu i umiejętności, tak i dobry grafik (webmaster) potrzebuje tego samego. Dzięki za uznanie, chociaż podejrzewam, że to Ty jesteś tym specem od malowania światłem i kolorem, tylko nie masz na to czasu.
Usuńz nostalgią patrzę na te zdjęcia ... ach te bluzeczki bucle ... szczyt marzeń
OdpowiedzUsuńLud pracujący mówił: bukle. Z akcentem na "u"....
UsuńPodobno najbardziej wymarzone bluzki bucle to były te przywożone z Węgier.
OdpowiedzUsuńuhmmmmm - miałam jedną w lazurowym kolorze, żwieciłam na dwa kilometry
UsuńTo, że te bluzki świeciły to jeszcze szło wytrzymać, ale te błyskawice przy zdejmowaniu przez głowę, to już było ponad moje siły. Potem był strach zbliżać się do tak naładowanej (bluzką, a nie sytuacją) dziewczyny.
UsuńA włosy stawały dęba :)))
Usuń... nawet łonowe. ;)
Usuń... te na męskiej klacie :)
UsuńDobrze się zaczyna od rana "włosy łonowe na męskiej klacie". alEllu, mam prośbę. Jak będziesz pisała jakiś komentarz typu: "ty łotrze" to kliknij go dwa razy (z jakąś tam zmianą), bo chciałbym sprawdzić czy można usunąć komentarz bez pozostawienia śladu. Prosiłem Ezakię, ale na razie cisza.
UsuńPS. Te kilogramy zdjęć, o które pytałaś, to także spadek po moich dziadkach i wujach, którzy też fotografowali.
A teraz spróbuj usunąć, jako niezalogowany. Zobaczysz, że nie usuniesz.
UsuńFajny blog, gdzie cuda się dzieją. O 9:54 dostaję odpowiedź na pytanie, które zadaję o 10:03. alEllu, po co nam pisać, skoro dajemy sobie radę bez tego? :)
UsuńNie znalazłem sposobu na przywrócenie usuniętego komentarza, jest to możliwe, ale z pozycji admina. Przypuszczam, że to był przypadek, czyli jednoczesne zakończenie jakichś równoległych aplikacji.
Jak widzisz usunąłem i pozostał ślad - wybrałm opcję z pominięciem "na zawsze". Teraz spróbuję usuniętego przywrócić, a tego drugiego usunąć "na zawsze"
Chyba nie ma sposobu, na przywracanie usuniętych.
UsuńNie da się przywrócić usuniętych (obojętnie jaką opcją). Czyli mamy pewność, że nikt z nas dwojga nie usunął tego koma. Moim zdaniem błąd aplikacji, ja w tym czasie dość aktywnie łaziłem po aplikacjach.
UsuńNie wiem tylko dlaczego zginął też ślad po usuwaniu?
To co? Wracamy do tych "łonowych na męskiej klacie"? ;)
Albo wpadł do >>komentarze >>spam. Zdarza się to czasami na tym portalu. Można "odspamować", jeśli tam jest. Wtedy wskakuje na blog. I lepiej do spamu czasami zaglądać.
Usuń_____________
Ojjśśś, wcale nie o to mi chodziło. Dośpiewałeś sobie te łonowe na klacie.
W "spamie" też go nie ma, sprawdzałem już wczoraj. No nie wiem jak to dalej będzie, gdy zginie jakiś ważny kom np. z informacją o wyrażeniu zgody na kopiowanie.
UsuńSprawdź na poczcie, czy masz. Zdaje mi się, że wszystkie treści, czy usunięte, czy nie, masz na poczcie. Właśnie akurat pisałam Ci o tym wyżej, bo też o tym pomyślałam.
UsuńW poczcie też go nie ma, w ogóle trafia tam jakby co trzeci kom. a ostatni był wczoraj. Będę jeszcze to musiał sprawdzić. Na razie daję sobie z tym spokój, i trochę ostrożniej będę podchodził do komentarzy.
UsuńDobrze wyważone zdjęcia. Aktorki od razu poznałam, nieźle im te nogi i całą resztę dopasowałeś:))
OdpowiedzUsuńGeneralnie to chciałem pokazać jak w tamtych latach pracowało się z filtrami (to te przyciemnione zdjęcia). Początkowo miałem zasłonić twarze, ale uznałem, że to by zepsuło efekt całego zdjęcia. Aktorki, aktorkami, ale te dziewczyny naprawdę były piękniejsze i od Giny, i od Liz. Ich fotki na pewno zamieszczę tutaj, ale dopiero jak się z nimi skontaktuję.
UsuńAnzai, blog ciekawie się zapowiada, ja już skorzystałam z niektrych wskazówek a są to dopiero początki. Jak przyjdą mi do głowy jakieś uwagi, to dam znać.
UsuńPozdrawiam serdecznie